Dom Harcerza z sercem – pomagamy harcmistrzowi Panu Kazimierzowi

Prosiliśmy Was o pomoc dla Pana Kazimierza, którego los poruszył inspektorki Otoz Animals. Napisała do nas wolontariuszka Alicja Gerc, która szukała pomocy dla harcmistrza Kazimierza – starszego, ale bardzo pogodnego pana poruszającego się na wózku. W jego starym, zrujnowanym domu nie ma wody, prądu a Pan Kazimierz nie może wjechać do domu wózkiem i pokonuje schody na rękach.

Pan Kazimierz nie wiedział, że ktoś chce mu pomóc…

11 października opublikowaliśmy post, który dotarł do ponad 23 tysięcy osób.

https://www.facebook.com/…/pcb.225078276…/2253133004899765/…

Wielu z Was zadeklarowało pomoc i tak oto w sali nr 11 w MCKiE „Dom Harcerza” zaczęły pojawiać się torby z rzeczami i jedzeniem. Dzwoniliście do nas oferując a to materiały budowlane a to kurtkę na zimę.

Odezwał się także Pan Dawid Juszczyszyn z Fundacji Możesz Inaczej, który wziął sprawy w swoje ręce!

Ustaliliśmy, że będziemy działać razem, że pomoc, którą zaoferujemy Panu Kazimierzowi – będziemy nieść w sposób zgodny z zasadami fundacji „Możesz Inaczej”, której idea opiera się na dawaniu wędki a nie ryby.

Dlatego na zdjęciu podajemy sobie ręce na znak wspólnego działania ( na zdjęciu brakuje Ali Gerc )

Pomoc drugiemu człowiekowi nie jest łatwa, choć z dystansu taka właśnie się wydaje. Postanowiliśmy wyciągnąć rękę NIE OCENIAJĄC NIKOGO. Pomoc to danie szansy na inne życie i to od dwóch stron zależy, czy uda się złapać rybę na wędkę.

Wyznaczyliśmy sobie datę na październik 2019r. czyli rok. Przez ten czas będziemy pisać o wspólnych doświadczeniach i planach, które razem być może uda się nam zrealizować.

Dawid i Ala są już po spotkaniu z Panem Kazimierzem, który był zaskoczony i wzruszony. Jeśli w przyszłości zgodzi się – chętnie opublikujemy zdjęcia ze spotkań 🙂

W tej chwili trwają prace nad przyłączeniami wody oraz prądu. W niedalekiej przyszłości będzie robiony podjazd dla wózka. Na bieżąco będziemy Państwa prosić – a to o rurki, a to o wodomierz.

Pojawiły się także bardzo przykre komentarze ze strony osób, które także przeczytały post. Pisano, że nie powinniśmy pomagać Panu Kazimierzowi…

Różne są koleje losu. Nie zawsze nasze życie wygląda wspaniale. Dobrze wtedy wyciągnąć do kogoś rękę… Bądźmy w kontakcie

P.S. A było tak: poprosiliśmy Was o pomoc w sprawie Pana Kazimierza i zgłosiła się do nas pani Dagmara z łóżkiem i piękną pościelą. Okazało się, że Pan Kazimierz nie potrzebuje na razie łóżka. Zadzwoniliśmy więc do pana Dawida Juszczyszyna z Fundacja Możesz Inaczej i wtedy sprawy potoczyły się szybko. Łóżko pojechało do wspaniałej rodziny!!! I wszystko gra

 

Dziękujemy Marcie Thiele za pomoc.

Panu Oskarowi Dąbrowskiemu za transport i czas.

Dzieciakom i nauczycielom z Fundacji za sprawnie zorganizowaną akcję.

I rzecz jasna Dagmarze Koronie za fajowe łóżko.